I Międzynarodowy Konkurs Pracy Wyżłów „Poleskie Poszukiwania”

W dniach 21 i 22 października, w malowniczym krajobrazie Polesia Lubelskiego, odbył się pierwszy w historii polskiej kynologii łowieckiej Międzynarodowy Konkurs Wyżłów. Organizacji imprezy podjęła się Okręgowa Rada Łowiecka i Zarząd Okręgowy w Lublinie, Koło Łowieckie Nr 39 ‘Miś’ w Kocku oraz Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.

Uroczyste otwarcie konkursu, ubarwione występem Zespołu Muzyki Par Force przy Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa, odbyło się na dziedzińcu pałacu Zamoyskich w Kozłówce. Ze zgłoszonych 24 psów na zbiórce stawiło się 17, w tym: 6 wyżłów niemieckich krótkowłosych, 5 niemieckich szorstkowłosych, 3 czeskie fouski, 2 wyżły węgierskie krótkowłose i 1 wyżeł weimarski krótkowłosy. Dwóch uczestników konkursu reprezentowało Litwę, natomiast pozostałe psy prowadzone były przez polskich menerów.

Ocenę pracy psów powierzono siedmiu doświadczonym sędziom. Konkurencje wodne oceniali Jerzy Karaszewski oraz Aleksander Kulesza z Litwy, pracę na dużym polu Jerzy Okoński i Wojciech Tarnowski, natomiast tzw. małe pole, czyli włóczki i odszukiwanie zagubionej zwierzyny, sędziowali Marek Miśtal wraz z Gieorgijem Jefremovem z Litwy. Funkcję sędziego głównego sprawował Andrzej Brabletz.

Ze względu na konieczność zapewnienia dużej ilości zwierzyny drobnej, zarówno żywej, jak i ubitej, konkurs wyżłów jest jedną z trudniejszych do zorganizowania imprez kynologicznych. W tym przypadku organizatorzy stanęli na wysokości zadania – dobrze dobrane łowisko, i tak już obfitujące w zwierzynę drobną, przed konkursem zasilono dodatkowo hodowlanymi bażantami i kuropatwami. Psy miały szansę spotkania zwierzyny już w pierwszych minutach pracy, co znakomicie usprawniło ocenę psów w dużym polu.

Zapewniono również odpowiednią ilość żywych oraz ubitych kaczek do konkurencji wodnych oraz królików, bażantów i kuropatw do konkurencji małego pola, także niemal każdy pies mógł wykonać zadanie na świeżej sztuce zwierzyny.

Dzięki sprawnej pracy sędziów i organizatorów, zdyscyplinowaniu zawodników, dobremu stanowi zwierzyny oraz pięknej pogodzie, udało się ocenić wszystkie psy w ciągu jednego dnia i w sobotni wieczór wszyscy uczestnicy mogli już na spokojnie oddać się wspólnemu biesiadowaniu.

Następnego dnia odbyło się oficjalne ogłoszenie wyników i wręczenie nagród. Cztery psy ukończyły konkurs z dyplomami I stopnia, trzy kolejne zdobyły dyplomy II stopnia, pięć – III stopnia, trzy nie otrzymały dyplomu, a dwa zostały wycofane.

Zwycięzcą I Międzynarodowego Konkursu Wyżłów, ze stratą zaledwie 7 punktów, został REMO ze Stipek – wyżeł niemiecki krótkowłosy Dariusza Dziuby, pies doświadczony, mający już osiągnięcia na dużej rangi imprezach.

Drugą lokatę zajęła LUFA z Tyszczyńskich Lasów – niemiecka wyżlica szorstkowłosa Egidijusa Sakalauskasa z Litwy.

Na trzecim miejscu uplasował się czeski fousek KIER z Augustowskich Lasów Dariusza Szałkowskiego, a na czwartym młodziutka, 13-miesięczna LORA II z Czarnego Dworu, należąca do Ireneusza Kowalika i Wojciecha Burskiego.

Prowadzona przez Ireneusza Kowalika LORA została również uznana za najlepszego psa w konkurencjach wodnych – sędziowie byli pod wrażeniem jej systematycznej, dokładnej i niezwykle skutecznej pracy w szuwarach oraz bezbłędnego aportu.

Zwycięzcą na dużym polu został niemiecki wyżeł szorstkowłosy MAKS Jevgienija Cerkina z Litwy, który wykazał się pięknym stylem pracy, twardą stójką i doskonałym posłuszeństwem oraz współpracą z przewodnikiem. Sam Jevgienij Cerkin za wzorowe prowadzenie psa został uhonorowany nagrodą dla najlepszego menera.

Za dokładne wypracowanie włóczek oraz szybkie odszukanie i bezbłędny aport zagubionej zwierzyny, nagroda dla najlepszego psa małego pola przypadła KIEROWI z Augustowskich Lasów.

W opinii sędziów poziom konkursu był dość dobry i wyrównany – większość psów zdobyła ponad 200 z 264 możliwych do uzyskania punktów, a niższe stopnie dyplomów lub nie zaliczenie konkursu były wynikiem ‘wpadki’ na jednej czy dwóch konkurencjach. Najczęściej zdarzały się błędy w aportowaniu – przede wszystkim kaczki, kiedy psy otrząsały się z wody i upuszczały aport przed oddaniem menerowi. Niektóre psy gubiła nadmierna pasja, utrudniająca systematyczną, skuteczną pracę oraz dotrzymanie stójki i respektowanie zwierzyny.

I Międzynarodowy Konkurs Wyżłów powinien stać się punktem odniesienia dla kolejnych tego typu imprez, które, mam nadzieję, na trwałe już zagoszczą w naszym kalendarzu imprez kynologicznych i będą przyciągać coraz więcej zawodników, także spoza granic naszego kraju.

Organizatorom tegorocznego konkursu należą się słowa uznania – przede wszystkim za odwagę i przedsiębiorczość, a także za dobry wybór i przygotowanie łowiska, starannie wydany katalog oraz dbałość o wszystkich uczestników, dzięki czemu cała impreza przebiegła w przyjemnej i koleżeńskiej atmosferze.

 



Copyright © Fokker's
Projekt i Wykonanie:Neiven WebDesign
All rights Reserved